sobota, 12 kwietnia 2014

comfort and happiness

Pierwszy wpis po tak długiej przerwie. Koniecznie muzycznie.
Dawid Podsiadło. Jeżeli ktoś nie słuchał jego debiutu, bo singiel nie za bardzo leży, to może warto sięgnąć po całość. Moim zdaniem warto.

Płyta klimatyczna, świetnie zaśpiewana. Wcale komercyjnie. Gdzieś intuicyjnie czułem, że Pan Dawid może dać coś dobrego muzycznie. Ciężko na świeżo ją tak jakoś w szuflady znane włożyć, ale to pierwsza zaleta. Taka osobista. Pomieszana stylowo, i jest granie z żywymi instrumentami. Nikt się tu nie śpieszy. Bardzo polecam.

1 komentarz:

  1. Potwierdzam, płyta klimatyczna i wciągająca,szkoda tylko, że tak dobra bo cała niemalże anglojęzyczna?
    drebionka

    OdpowiedzUsuń